Jak doceniać to, co nie zależy ode mnie?


Każdy z nas ma lepsze i gorsze dni. Nie mamy wpływu na to, jaka będzie dziś pogoda, co wydarzy się na świecie i czy jakaś sytuacja losowa nie zmieni naszych dzisiejszych planów. Warto jednak doceniać to, co nas spotyka na co dzień.

Szklanka jest do połowy pełna? Czy pusta?

Do refleksji skłoniła mnie książka dla dzieci — O misiu, który chciał być szczęśliwy1. Wiele osób zainteresowanych coachingiem poszukuje wsparcia, aby spojrzeć na swoje dotychczasowe działania, sytuacje z innej perspektywy. W książce w roli coacha występuje sowa Minerwa, która jest jego przewodnikiem w poszukiwaniu odpowiedzi, czym jest szczęście.

Miś nie otrzymuje gotowej odpowiedzi, ma za to okazje doświadczyć spotkań z bogatą wiewiórką, która czerpie przyjemność z posiadania bogactwa. Królikiem, dla którego każda marchewka jest chwilową przyjemnością. Czy sroczką będącej w ciągłej pogoni za nowością. Każda z tych postaw przynosi chwilową przyjemność, ale nie trwałą radość. Przełomem okazuje się odkrycie różnicy pomiędzy radością, która trwa a przemijającą przyjemnością.

Podejście dziadka Feliksa, który dostrzega pozytywy nawet w deszczowym dniu, to kwintesencja tego, czego wielu z nas szuka. Możemy poszukiwać szczęścia lub zacząć dostrzegać szczęście w tym, co już mamy.

To właśnie takie uświadomienie sobie, często czegoś oczywistego jest kwintesencja coachingu. To nie narzędzia, techniki czy coach jest elementem, który daje różnice. To sam klient i jego skupienie się na sobie jest kluczem do sukcesu. Dobry przewodnik ma za zadanie tylko wskazać potencjalne ścieżki. Dać możliwość dostrzeżenia zalet i wad każdej z nich.

Fragment książki o misiu


Dostrzegać szczęście można się nauczyć!


Najprostszą metodą i ćwiczeniem, które pozwoli Ci dostrzegać pozytywne aspekty dnia codziennego to prowadzenie dziennika wdzięczności. Zapisz codziennie min 2-3 rzeczy, za które jesteś wdzięczny. To mogą być prozaiczne sprawy, które sprawiły Ci szczęście danego dnia, wywołały uśmiech lub po prostu były czymś dobrym dla Ciebie.


W jakiej formie zacząć pisać i co wspiera proces pisania.


Polecam prowadzić klasyczny dziennik w formie papierowej. Proces składający się z momentu zatrzymania się, otwarcia dziennika i zapisania kilku zdań pomoże Ci skupić się na sobie. Pisanie samo w sobie wspiera poukładanie swoich myśli. Wspierające może być również ruch. Dlatego, jeśli masz czas, to zanim siądziesz do pisania, wyjdź na krótki spacer i zastanów się, co mogłabyś/mógłbyś napisać dziś w dzienniku. Czasem sam spacer może być tym momentem dnia dającym szczęście.


Chcesz sprawdzić, czy coaching może pomóc Ci lepiej dostrzegać to, co dobre?
Umów się na bezpłatną konsultację – czasem jedna rozmowa wystarczy, by zobaczyć więcej.

  1. Eric-Emmanuel Schmitt, O misiu, który chciał być szczęśliwy, Media Rodzina 2022