Dlaczego wybrałem coaching jako uzupełnienie swoich usług jako konsultant / doradca? Odpowiedź dla mnie jest oczywista, a dla wielu klientów — trudna do zaakceptowania.
Współpracując w projektach optymalizacyjnych, wdrożeniowych czy doradczych, na początku wchodzę w nowe środowisko z informacjami, jakie uzyskuje od klienta. Na tym etapie dowiaduję się wiele o kulturze danej firmy, kulturze współpracy między zespołami i ludźmi.
Najczęściej spotykam się z dwoma scenariuszami początkowymi. Pierwszy to zachwyt nad swoimi pracownikami, ich wiedzą i umiejętnościami przez właścicieli, menadżerów i dyrektorów. Drugi to seria ostrzeżeń, że nie będzie łatwo, bo ludzie są oporni i brakuje im wiedzy, ale są dobrymi fachowcami w tym co robią. Niestety oba te scenariusze zwiastują dla konsultanta problemy w projekcie. Problemy natury ludzkiej, komunikacyjnej i relacji wewnętrznych.
Moja praktyka pokazuje, że w obu tych przypadkach większość pracowników faktycznie jest dobra, ma wiedzę i doświadczenie. Trudności napotykam zwłaszcza na szczeblach specjalistów, kierowników i osób zarządzających. W tym wypadku też najczęściej problemem nie jest brak kompetencji twardych, bo te dość łatwo uzupełnić lub wprowadzić z zewnątrz. Komplikacje napotykam na etapie komunikacji między pracownikami zarówno z podwładnymi jak i przełożonymi. Drugą bolączką są nierozwiązane wieloletnie konflikty wewnętrzne i brak zaufania do niektórych pracowników posiadających niezbędne kompetencje dla firmy (w przekonaniu osób decyzyjnych). Pomijam w tym miejscu przypadki skrajnie, gdzie okazuje się, że pracownik faktycznie nie powinien funkcjonować w danym zespole.
I właśnie w tym momencie pojawiła się u mnie potrzeba uzupełnienia własnych kompetencji miękkich — coachingowych. Wiele osób funkcjonujących na stanowiskach kierowniczych i zarządczych jest awansowana bez żadnego przygotowania do tej roli. Niestety sporo liderów nie miało nigdy dobrych wzorców do nauki, co zmusza ich do samodzielnego improwizowania. W tym miejscu napotykam wiele problemów miękkich, stereotypów, braku pewności siebie, problemów komunikacyjnych, ciągłego stresu i niepewności. W takich warunkach żaden człowiek nie może funkcjonować sprawnie i efektywnie. Dlatego moja oferta coachingowa skierowana jest bezpośrednio dla liderów na każdym szczeblu.
Część liderów samych poszukuje wsparcia, ale nie chce się do tego przyznać w organizacji. Przełożeni wielokrotnie widzą problemy swoich ludzi, ale nie wiedzą, jak ich wspierać. Tym rozwiązaniem może być właśnie współpraca z coachem, który stanowi wsparcie w rozwoju i wspiera w rozwiązaniu trudności, jakie napotykają liderów.
Jeśli cokolwiek z powyższego artykułu poruszyło Cię i odnalazłeś się w którejś sytuacji, zapraszam do współpracy. Umów się na darmową konsultację lub wykup konkretną usługę tutaj.
Współpracując w projektach optymalizacyjnych, wdrożeniowych czy doradczych, na początku wchodzę w nowe środowisko z informacjami, jakie uzyskuje od klienta. Na tym etapie dowiaduję się wiele o kulturze danej firmy, kulturze współpracy między zespołami i ludźmi.
Najczęściej spotykam się z dwoma scenariuszami początkowymi. Pierwszy to zachwyt nad swoimi pracownikami, ich wiedzą i umiejętnościami przez właścicieli, menadżerów i dyrektorów. Drugi to seria ostrzeżeń, że nie będzie łatwo, bo ludzie są oporni i brakuje im wiedzy, ale są dobrymi fachowcami w tym co robią. Niestety oba te scenariusze zwiastują dla konsultanta problemy w projekcie. Problemy natury ludzkiej, komunikacyjnej i relacji wewnętrznych.
Moja praktyka pokazuje, że w obu tych przypadkach większość pracowników faktycznie jest dobra, ma wiedzę i doświadczenie. Trudności napotykam zwłaszcza na szczeblach specjalistów, kierowników i osób zarządzających. W tym wypadku też najczęściej problemem nie jest brak kompetencji twardych, bo te dość łatwo uzupełnić lub wprowadzić z zewnątrz. Komplikacje napotykam na etapie komunikacji między pracownikami zarówno z podwładnymi jak i przełożonymi. Drugą bolączką są nierozwiązane wieloletnie konflikty wewnętrzne i brak zaufania do niektórych pracowników posiadających niezbędne kompetencje dla firmy (w przekonaniu osób decyzyjnych). Pomijam w tym miejscu przypadki skrajnie, gdzie okazuje się, że pracownik faktycznie nie powinien funkcjonować w danym zespole.
I właśnie w tym momencie pojawiła się u mnie potrzeba uzupełnienia własnych kompetencji miękkich — coachingowych. Wiele osób funkcjonujących na stanowiskach kierowniczych i zarządczych jest awansowana bez żadnego przygotowania do tej roli. Niestety sporo liderów nie miało nigdy dobrych wzorców do nauki, co zmusza ich do samodzielnego improwizowania. W tym miejscu napotykam wiele problemów miękkich, stereotypów, braku pewności siebie, problemów komunikacyjnych, ciągłego stresu i niepewności. W takich warunkach żaden człowiek nie może funkcjonować sprawnie i efektywnie. Dlatego moja oferta coachingowa skierowana jest bezpośrednio dla liderów na każdym szczeblu.
Część liderów samych poszukuje wsparcia, ale nie chce się do tego przyznać w organizacji. Przełożeni wielokrotnie widzą problemy swoich ludzi, ale nie wiedzą, jak ich wspierać. Tym rozwiązaniem może być właśnie współpraca z coachem, który stanowi wsparcie w rozwoju i wspiera w rozwiązaniu trudności, jakie napotykają liderów.
Jeśli cokolwiek z powyższego artykułu poruszyło Cię i odnalazłeś się w którejś sytuacji, zapraszam do współpracy. Umów się na darmową konsultację lub wykup konkretną usługę tutaj.




